Groza? Ja poproszę!

Posted on 02/02/2018 2:52pm

Ludzie uwielbiają czuć przerażenie. Co najlepiej potrafią zrozumieć autorzy powieści i twórcy filmów. Podobnie jest ze światem gier, w którym również mamy szansę na przeżycie przygód, z założenia mających wywołać strach i zdumienie. W momencie reklamowania Resident Evil, pewna firma pierwszy raz użyła sformułowania survival horror. Czego możemy się spodziewać po tym gatunku gier?


gra
Author: COM SALUD Agencia de comunicación
Source: http://www.flickr.com
Survival horror to bezsprzecznie jeden z najbardziej fascynujących gatunków gier na konsolę. Nastrój grozy, ciemność, połączona z zagadką. Zamysłem tego gatunku jest dostarczenie graczom wielkich emocji i lekkiego niepokoju. Dużo zaskakujących akcji motywem jak z horrorów, przenosi nas w świat grozy. A można by było sądzić, że jest nam dobrze tylko wtedy, kiedy jesteśmy bezpieczni... Jednak nie wszyscy. Są wśród nas śmiałkowie, którzy to dnia sobie nie wyobrażają bez odpowiedniej dawki strachu i przerażenia. Godną polecenia grą, przy której nawet największym twardzielom przejdzie dreszcz po plecach jest Outlast. To gra na konsolę, z gatunku „jak wyjść z tego cało”. Jej historia toczy się w zakładzie dla obłąkanych. Dziennikarz, który dostaje informację, że na terenie zakładu „mają miejsce przerażające rzeczy”, zakrada się do wewnątrz by poznać prawdę. A ta jest okrutna i krwawa.

Naturalistycznie dobrane dźwięki i pogrążona w mroku grafika dają gwarancję, że docenimy ten gatunek gier. Gra zapewnia rozbudowaną fabułę, ale jej posiadacze muszą sami postarać się znaleźć wyjście, samodzielnie poszukując wskazówek na temat historii szpitala.

Zasadniczym celem rozgrywki jest znalezienie drogi ucieczki z budynku. Trwa to około pół godziny, jednak cała ta nieprzewidywalność zachęca do ciągłego przechodzenia gry. Nie ma powtarzających się akcji - jesteśmy tylko my, nasz strach i wola przetrwania. Kto raz odważy się zagrać w tę grę, z cała pewnością zagra i ponownie. Fakt, grę można włączyć gdy za oknem świeci słońce, przy zaświeconym świetle, zabawowej muzyce i paluszkach. Ale prawdziwi mają satysfakcję z grania po zmroku, w ciemności i w słuchawkach na uszach. Brr... Scenariusz wyłącznie dla ludzi o stalowych nerwach.